Przewidywanie. Czyli dlaczego tańczenie jest przyjemne? Katarzyna Dańska

O dobroczynnych skutkach tańca pisze się wiele. My też to robimy. Wszystkie te wywody można by podsumować refleksją nad znanym wyrażeniem – „tańczyć z radości“, które łączy te dwa stany na poziomie psychicznym, motorycznym i fizjologicznym. Przypomij sobie w jakiej sytuacji mówisz, albo myślisz – aż chciałoby się zatańczyć!

Ale dzisiaj o tańczeniu inaczej. Tańczenie najczęściej związane jest z muzyką. A przyjemność, którą czerpiemy z muzyki, jest w dużym stopniu związana z przewidywaniem – zaczynamy słuchać melodii, mimowolnie odnajdujemy powtarzający się w niej rytmiczny wzór, a następnie umysł zaczyna go przewidywać. To przewidywanie jest ekscytujące, podobnie jak moment, w którym antycypacja i rzeczywistość się spotykają. Limbiczny układ przewidywania i nagrody obdarza nas wówczas hormonalną gratyfikacją.

Taniec wymaga podwyższonego poziomu synchronizacji. Nie można usłyszeć rytmu, a następnie się do niego poruszać. Nieświadomie organizujemy swój ruch tak, by sprostać rytmowi, który jest z ruchem jednoczesny. Kiedy umysł i ciało przewidują i poruszają się jako jedność, przyjemność jest więc jeszcze większa!

WIĘCEJ NA BLOGU: