O przytulaniu, Izabel Guzek

Przytulając dziecko rodzic obejmuje je fizycznie. To prosty gest. A niesie za sobą mnóstwo znaczeń. Jestem przy tobie. Chronię cię. Okazuję ci swoją miłość i bliskość. Kiedy dziecko spotyka coś przykrego, kiedy jest w łzach, ze stłuczonym kolanem, wtedy naturalnie szuka ramion swojego bliskiego opiekuna. Aby ukoił ból i smutek.

Przytulając dziecko obejmujemy je także emocjonalnie. Uczymy regulować emocje. Uspokajamy układ nerwowy. Te doświadczenia zabierze ze sobą w dorosłość. Nawet jeśli nie będzie o nich myślało, to będzie znało ten wewnętrzny stan bycia czule objętym.

Jako dorośli czasami odtwarzamy ten gest dotykając lub obejmując siebie w trudnych lub stresujących chwilach. To nasze cielesne wspomnienie, sygnał dla układy nerwowego, że wszystko będzie dobrze. Każdy czuły dotyk, który jest wyrazem troski i miłości napełnia rozwijającego się małego człowieka pozytywnym stosunkiem do siebie.

Przytulając sami jesteśmy przytulani. Jest w tym wzajemność.

WIĘCEJ NA BLOGU