Dlaczego tańczenie jest ważne dla środowiska, Katarzyna Dańska

Twoje ciało nie jest osobne od Ciebie. Nie jest przedmiotem. Nie jest też świątynią, czy tajemnym misterium. Ty jesteś ciało. To podstawowy życiowy fakt. Że jesteśmy w tym świecie w ciele, ciałem.
 
A jeśli czujemy swoje ciało, to czujemy, co się dzieje innym. Przecież w więzi z własnym ciałem rodzi się empatia. Jeśli czujemy swoje ciało, to czujemy tęsknotę za tym ciałem, które nas wszystkich obejmuje, za ciałem natury, ziemi. I to, co jej się przydarza, czujemy jako własne, bo przecież jesteśmy połączeni.
 
I nieprawdą będzie, że proekologiczne nastawienie, działania, są rodzajem anturażu dla tych społeczności, które tworzą się wokół ruchowych praktyk ciało/umysł. Że to modny gadżet przynależności.
 
Jeśli czujemy swoje ciało, swoją naturę przecież, to mamy kontakt z soczystym życiem, w którym ja-ciało w nieustannej jest wymianie z innymi formami życia, tworząc wspólne wzory, rytmy, dynamikę zmian. Rozsmakowanie we własnej cielesności będzie więc budować miłość do natury większej niż my sami.
 
Tańczmy więc, czujmy, ucieleśniajmy się. Rozwijajmy tę miłość. Przychodzi z nią zachwyt, ale też odczuwanie cierpienia, którego doświadcza przyroda. Z tych obu bierze się odpowiedzialność, szacunek i pokora, która stawia nas we wspólnocie z naturą, nie w przedmiotowym jej posiadaniu.

WIĘCEJ NA BLOGU