Po co myśleć o Freudzie? Po co ruszać się z Freudem? Aleksandra Rayska

Łatwo jest się śmiać z Freuda. I są ku temu powody. Jednak niesposób zaprzeczyć temu, że gdyby nie Freud, to nie mielibyśmy sposobu rozumienia tego co nieświadome. Bo to właśnie Freud pisał o tym, że nie wszystko co nami kieruje jest świadome. Właśnie dzięki niemu, żyjemy w świecie, w którym zakładamy, że jako ludzie nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego co nami kieruje, nie zawsze widzimy pełen obraz i zakładamy, że coś może się kryć w naszej nieświadomości. Pisząc o nieświadomości Freud zmienił myślenie o myśleniu, ale co to ma wspólnego z ciałem i psychoterapią tańcem i ruchem?

Korzeni myślenia o tym, że ciało jest istotne w odczuwaniu i przeżywaniu świata, możemy się dopatrzyć także u Freuda. Wiele z nas wie, że to on w 1923 pisał o tym, że ego jest przede wszystkim cielesne. Czyli, że nasze doświadczenia są przede wszystkim ucieleśnione. Nie wszyscy jednak wiedzą o tym, że Freud pracował nie tylko słowami, ale także rękoma. Na początku swojej kariery Freud używal dotyku i ucisku pracując z pacjentami. W ten sposób próbował pomóc swoim pacjentom radzić sobie z objawami (Breuer, Freud, 1981). Można by więc mówić o Freudzie jako o pierwszym psychoterapeucie tańcem i ruchem 😊

Początki psychoanalizy są bardzo ucieleśnione, a Freud myślał o ciele nie tylko jako o metaforze, która wyraża nasze stany psychiczne, ale także jako o instrumecie zmian, które zachodzą w psychice. Bardzo jest to pokrewne psychoterapii tańcem i ruchem.

 

Breuer, J., Freud, S. (1891). Studies on Hysteria. New York: NY Basic Books Inc.

Freaud, S. (1923). The Ego and The Id. Standard Edition,9: 1-308, 1961

BLOG